Fala obserwacji „samolotów” przetoczyła się przez Nową Zelandię w 1909 roku. Przez sześć tygodni, od końca lipca do początku września, setki osób obserwowały „latające cygara” zarówno na północy, jak i na południu. Obserwacje te miały miejsce w dzień i w nocy.
Początek XX wieku był okresem odkrywania lotnictwa. Sterowce, zbudowane w Niemczech przez hrabiego Ferdynanda von Zeppelina, dopiero zaczynały latać, podobnie jak balony testowane we Francji. Samoloty te nie mogły latać nad Nową Zelandią. W tej części świata obserwacje „samolotów” z 1909 roku pozostają równie niewytłumaczalne, jak te w Stanach Zjednoczonych, w latach 1896–1897.
Obserwacje 1909 roku:
– w nocy sierpniowej 1909 roku, w małej osadzie Kelso, w regionie Otago słyszalny był głuchy „brzęczący dźwięk”, przypominający warkot silnika młocarni
– maszynista pociągu jadącego z Hokitiki zauważył potężne światło, unoszące się i opadające w powietrzu i zmierzające na północ w kierunku portu
– dwóch pracowników pogłębiarki zgłosiło widok „statku powietrznego” opadającego przez mgłę
– pasażerowie tego pociągu widzieli latający obiekt, który zmierza w kierunku zatoki Greymouth Bar
– rzemieślnicy z Dunedin donosili również o tym, że widzieli coś, co uznali za sterowiec w kształcie cygara
– świadkami tego zdarzenia byli również pastor prezbiteriański, jego żona i dzieci
– inne doniesienia o światłach i obiektach „w kształcie cygara” napłynęły z Timaru, Temuki, Geraldine i Otago.
Najbardziej prawdopodobną hipotezą wydaje się rój meteorów, którego wejściu w atmosferę Ziemi towarzyszą jasne, ciche błyski. W miesiącach letnich Ziemia rzeczywiście przecina tory licznych meteorów.
Nie wyjaśnia to jednak trwałości i intensywności tego zjawiska. Być może Ziemia doświadczała okresu intensywnej aktywności meteorologicznej.
Możliwe też, iż wszyscy ludzie, którzy w tamtym czasie zaobserwowali „tajemnicze światła i obiekty” latające, faktycznie widzieli niezidentyfikowane obiekty latające, których istnienia nie da się racjonalnie wyjaśnić.
Możliwe jest również, iż były to statki powietrzne istot pozaziemskich, którzy dysponowali wyższą technologią od naszej, a co trudno było zidentyfikować i właściwie zinterpretować przez ludzi w tamtych czasach.
Jak zawsze, interpretację pozostawiam każdemu z osobna.





