Kecksburg to niezarejestrowana społeczność w Mount Pleasant Township, Westmoreland County, Pennsylvania, Stany Zjednoczone. Znajduje się na silnie zalesionym obszarze wzdłuż PA Route 982, około trzydziestu mil na południowy wschód od Pittsburgha, na wysokości 400 metrów.
Incydent z UFO w Kecksburgu miał miejsce 9 grudnia 1965 roku w mieście o tej samej nazwie w Pensylwanii, na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych.
Ogromną kulę ognia widziały tysiące ludzi w co najmniej sześciu stanach USA i kanadyjskiej prowincji Ontario. Trzęsienie ziemi przeleciało krótko nad obszarem miast Detroit, Michigan i Windsor, zrzucając według doniesień gorące metalowe odłamki na stan Michigan i północne Ohio. Prasa ogólnie przyjęła, że był to meteoryt i tak wówczas donosiła (wykluczając inne możliwości, takie jak rozbity samolot, zbłąkany pocisk lub szczątki sztucznego satelity).
Kilku naocznych świadków z małego miasteczka Kecksburg, położonego około 50 km na południowy wschód od Pittsburgha, poinformowało, że coś rozbiło się w pobliskim lesie.
O spadaniu i podnoszeniu szczątków metalowych informowano w miastach Elyria (Ohio) oraz Livonia, Jackson i Battle Creek (wszystkie trzy w stanie Michigan). Niektóre ze źródeł, które doniosły o tym zjawisku 10 grudnia 1965 r., to gazety „Chicago Tribune” i „Baltimore Sun” oraz „Chronicle-Telegram” z Elyrii.1, który komentował, że wybuchły pożary traw.
Pożary traw związane ze spadającymi gruzami były szeroko relacjonowane w doniesieniach agencji informacyjnych Associated Press (AP) i United Press International (UPI) w Elyria i Eaton Township, niedaleko Columbus, wszystkie w stanie Ohio oraz niedaleko Lapeer w stanie Michigan, około 40 mil na północ od Detroit. Świadkowie zgłaszali również dym w lasach związany ze spadkiem w pobliżu Kecksburg i grzmoty dźwiękowe w zachodniej Pensylwanii. Świadkowie i prasa również informowali o obecności dymu w lasach niedaleko Kecksburga.
Mabel Mazza, była kierowniczka biura radia WHJB, wspomina:
„Ludzie mówili mi, że coś spadło w Kecksburgu, niektórzy mówili, że to meteoryt, inni, że rozbił się samolot.”
W wywiadzie nagranym na ziemi tej nocy przez dziennikarza Murphy’ego, 8-letni chłopiec powiedział, że widział, jak będąc z matką, w lesie spadł przedmiot, który
„wyglądał, jak płonąca gwiazda”.
Bulebush, emerytowany kierowca ciężarówki, obecnie 80-letni, powiedział:
„Słuchałem w radiu, jak jacyś goście z Ohio mówili, że też widzieli tę rzecz jadącą na wschód i zastanawiali się, co to jest. Nagle usłyszałem syczący dźwięk, spojrzałem w górę i zobaczyłem, że przelatuje tuż nade mną i trzeszczy. Wysiadłem z ciężarówki, żeby lepiej się przyjrzeć i obserwowałem ją, a ona wyglądała, jak wielka kula ognia na niebie i zmierzała w stronę góry, a potem zawróciła kawałek drogi i widziałem tylko, że zmienia kierunek i schodzi w kierunku Kecksburg… Zjechałem na szczyt wzgórza i włączyłem światła. Widziałem ją tam na dnie doliny, wysoko na drzewach, tam wylądowała, uderzyła w czubki drzew. Stałem tam przez około 15 lub 20 minut, obserwując ją. Zobaczyłem ją około 10 lub 15 stóp zza dużego drzewa, ponieważ martwiłem się, że może eksplodować. Pachniała siarką lub zgniłymi jajami i miała kształt żołędzia”. „Ogromny, wielkości Volkswagena. Był jaskrawo pomarańczowy, spalony od przodu do tyłu, można było zobaczyć pierścień z tyłu, który wyglądał, jak egipskie pismo. Nie miał okien, szwów, śladów nitów, wyglądał, jakby był z jednego kawałka”.
William Weaber, wówczas 19-latek, stwierdził:
„Światło zachodzącego słońca słabło, ale mogliśmy widzieć tam w dole, byłem bardzo ciekawy i wszedłem, żeby zobaczyć czy coś tam wylądowało… wyglądało to tak, jakby zostało zasadzone lub coś takiego, emitowało niebieskie światło, jak palnik, nie wiem czy z przodu, z tyłu, czy z boku, zrobiło się bardzo jasne, a potem słabło, pojawiło się i zniknęło”.
Robert Blystone, wówczas 16-latek, wspomina:
„To była okrągła kula ognia, otoczona płomieniami, pozostawiająca smugę pary o różnych kolorach, a ona zaczęła zwalniać, jakby ją kontrolowała, a potem zauważyłem, że jest za wzgórzem, gdzie już jej nie widzę, ale zaczynam widzieć dym lub kurz unoszący się z drzew, więc założyłem, że przedmiot, o którym mowa, rozbił się”.
Świadkowie informowali również o obecności znacznej liczby żołnierzy, zwłaszcza armii Stanów Zjednoczonych, których można było rozpoznać po białych gwiazdach na pojazdach i charakterystycznych mundurach.
Mabel Mazza twierdzi, że tego dnia odebrała telefony od dowódców wojskowych, „pytających mnie, jak dostać się do Kecksburga, a także co wiem”. Oni i lokalna policja zabezpieczyli teren i nakazali cywilom wycofać się. Blystone twierdzi, że widział, jak ciężarówka wojskowa z przyczepą typu flatbed wjechała na teren zdarzenia, a następnie odjechała, zabierając ze sobą przedmiot podobnej wielkości przykryty plandeką.
Istnieją różne teorie próbujące wyjaśnić incydent w Kecksburgu:
– katastrofa maszyny o zaawansowanej, pozaziemskiej technologii „Die Glocke” zaprojektowanego w nazistowskich Niemczech, która miała służyć do latania lub przemieszczenia się w czasie i przestrzeni. Po wojnie aparatura miała zostać przewieziona do Stanów Zjednoczonych.
– szczątki radzieckiej sondy kosmicznej Kosmos 96, która wystartowała z zamiarem dotarcia do Wenus, ale nie zdołała opuścić orbity okołoziemskiej w wyniku usterki.
– tajny pojazd amerykański generujący promieniowanie radioaktywne.
– upadek meteorytu, który byłby najbardziej racjonalnym wyjaśnieniem.
Świadkowie incydentu twierdzą, iż widzieli, jak wojsko zabrało obiekt z metalu w kształcie żołędzia na samochód ciężarowy i wywiozło go z lasu.
Hipotez jest wiele, lecz, jak zawsze w takich przypadkach, rządy milczą ukrywając fakty, aby nie straszyć opinii publicznej.
Możliwe, że był to pojazd latający o zaawansowanej konstrukcji nieznanego pochodzenia, lecz może minąć jeszcze wiele lat zanim dowiemy się prawdy.
Zobacz również: https://pl.wikipedia.org/wiki/Incydent_w_Kecksburgu